sobota, 8 grudnia 2018

Mikołajki i porządki

Po skończeniu kartek, chociaż jeszcze pojedynczo się dorabiają ;) ( zawsze jeszcze Ktoś się przypomni) wzięłam się za szydełko na malutką chwilę. 


Niestety pamięć ludzka zawodna, a mikołajki wykonywane raz w roku i nie co roku.Trzeba było trochę pomyśleć. Jakiś schemat znalazłam i coś na nim ode mnie napisane, ale jak się okazało zabrakło jednego rzędu....


Powstało sobie 24 szt i poszły się krochmalić. Nie powiem bo zaskoczyło mnie,ze trochę czerwony zafarbował. Ale tylko leciutko



Po doklejeniu oczek i nosów mikołajki wpadły w torebki i poleciały w świat :)


Jeszcze w zeszłym roku po jakiejś okazji, bo już nie pamiętam , uzupełniłam sobie paletę muliny Ariadny. Na uzupełnienie DMC w życiu nie będzie mnie stać.......


I sobie tak leżała,aż uznałam, że ciężka praca to nie jest i można zrobić  z tym porządek. To znaczy nawinąć na bobinki i w pudełka :)



I już jest wszystko na swoim miejscu :).Jak zwykle jest też spory zapas ;)


Ale tu już woreczkach strunowych, w których kiedyś miliny trzymałam. Z czasem wyszło,że nie są dla mnie wygodne......To tyle na dziś. Zmykam jeszcze obiecaną serwetkę z choinek robić :)
Pozdrawiam :)





piątek, 7 grudnia 2018

TUSAL 2018 - Grudzień

I tak oto nastał ostatni nów .... Jest 7 grudnia i pokazujemy słoiczki. 
O to mój:)


Po roku zbierania nutek jest prawie pełen


Bardzo dziękuję wszystkim za zabawę. Było super. Nie wiem czy zgłoszę się na kolejny. Zastanowię się ;)Widziałam,że jest już organizowany :)






środa, 5 grudnia 2018

Kartki Boże Narodzenie 2018

Bardzo dziękuję za super komentarze pod poprzednim postem. 
To teraz pora na pozostałe :)


Kule już widzieliście :)
Mufinek miało być więcej , ale wypadł SAL i powstała tylko jedna


Jeżyki były dwa, załączone jako dodatek do gazetki. Udało się wyszyć jednego


Kolejna kartka, z racji tego,że zostanę pewnie na zwolnieniu lekarskim do końca roku, jest przeznaczona do pracy. Szyłam ją kiedyś, bardzo mi się podobała, więc.....


I jedna z sóweczek, które w zeszłym roku zrobiły małą furorę śród znajomych :)


Skrzaciki podobały mi się już w zeszłym roku, ale zabrakło czasu, więc są w tym :)


I 25 sztuka -  śliczne wróbelki :)


I to wszystko. Jestem szczęśliwa,że udało mi zrealizować plan.
Pozdrawiam








poniedziałek, 3 grudnia 2018

SAL bożonarodzeniowy - FINAŁ

No to przysiadłam dziś i wszystkie hafty znalazły się w kartkach. Jednak teraz przedstawię tylko kule.


Wiedziałam,że muszą być oprawione w koło.Może same bazy powinny być innego kolory, może skrapki.... nie wiem . Jak wyszły oceńcie same.......










Żeby nie było wątpliwości jest osiem :)


Fajnie,że Kasia wymyśliła ten SAL. Sama nie podjęłabym się wyszycia tych kul. Może jak będę na emeryturze ( hihihi) to wyszyję je na kanwie 14 i przykleję na kule styropianowe. Na pewno ładnie będą wyglądały  


Nie wiem czemu, ale najdłużej szyło mi się ptaszora..... I nadal nie wiem czy to gil czy zimorodek ;). Nieważne, ważne że ładny :)


No dobra, bo zanudzę Was tymi kulami :). Mi się podobają, a jak obdarowanym zobaczymy..... Powstało jeszcze wiele innych kartek, razem jest 25 szt. O nich będzie oddzielny post ;)


Pozdrawiam :)















niedziela, 2 grudnia 2018

Grudzień

Ciut, ale nie dużo zapóźniony post.......


Kotek wybrał się na spacer  i przewietrzył ze mną trochę głowę 


Wczoraj popadał sobie malutki śnieg, a że ziemia nie zmarznięta, nie liczyłam,że jeszcze gdzieś go napotkam ;)


Chodzę na spacery nad zalewem, kiedyś były tam łąki, a teraz jest super.... Nawet boberki tam sobie po lodzie spacerują :)


Głowę przewietrzyłam, wczoraj hafty wyprasowałam i wszystko przygotowane do pracy nad kartkami. Szyję jeszcze jedną :). Dziś pewnie nie skończę, ale czasu mam jeszcze sporo :)


A tu jeszcze zbiorówki, bo nie wiedziałam, które fotki wybrać :)



Pozdrawiam :)





środa, 28 listopada 2018

SAL bożonarodzeniowy - kula ósma

I tak, można by powiedzieć,że to taki mały finał :)


Tak szczerze przyznam,ze myślałam,że się nie wyrobię. Kasia SAL ogłosiła we wrześniu, ale przede mną była perspektywa szpitala. trochę się bałam,że nie dam rady....


Po szpitalu za długo siedzieć nie mogłam i nadal mam z tym problemy, ale nie lubię się za szybko poddawać :)


Kulki sobie powstawały i dziś zakończyłam Mikołajem :). Teraz hafciki się moczą w wodzie z octem, po wcześniejszym przepraniu. Oprawa może w weekend, a może po....... zobaczymy. Tu robocze hafciki , przed praniem :)



Pozdrawiam :) 





niedziela, 25 listopada 2018

SAL bożonarodzeniowy - kula siódma

No i jest numer siedem. Czyli za chwilę finał :)


Dziś w świetle dziennym zrobiłam zdjęcia. Zadowolona nie jestem ,ale jakoś wyszło :)


 Pingwinek fajny :). Wiem,że nie wszystkim odpowiada i nie wszystkie Koleżanki biorące udział w SAL-u go szyją. Mi się podoba :). Nawet już wiem do kogo poleci, chociaż nie wiem gdzie dotrą pozostałe kule ;)


No nie samymi kulami żyję, choć pochłaniają sporo czasu......Czasami gdzieś pojadę :). W następnym poście przedstawię gdzie, a dziś mała zajawka....... Opinogóra.......


Pozdrawiam :)