Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy haft na Nowy Rok. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy haft na Nowy Rok. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 grudnia 2019

Nowy Haft na Nowy Rok- finał

Mam kaca....... moralnego. Jestem z tych ludzi,którzy jeśli nie zrobią czegoś zgodnie i na czas z ustalonymi zasadami to bardzo źle się czują. Dziś jest ten dzień. koniec zabawy u Ani, a ja dałam plamę, bo nie umieściłam postu do 18:00. Szczerze przyznam,ze nie wiedziałam. Dopiero jak Ania ogłosiła laureatki to szok...... Szczerze gratuluję Dziewczynom. To teraz do rzeczy. Wystawiałam dwa hafty: Słoiczki wspomnień i Chatę w górach. 
Tu można poczytać o planach :).



I ruszyły prace. Każdego miesiąca linkowałam do Ani postępy w pracach. 

Pierwsze skończyłam słoiczki, w sierpniu :)


Było to w sierpniu, poczytać i pooglądać można tu . Zapraszam.

Niestety Chata w górach chwile odpoczywała bo lato, bo działeczka i w tej chwili jest tak koło połowy. Gdyby nie przygotowania do świąt pewnie udałoby się połowę skończyć w tym roku. No nic, wygląda tak :)

Obraz może zawierać: 1 osoba, na zewnątrz

Pociągnę go dalej i jak skończę to pokarzę w linkowaniu finału 2020 ;). Żartowałam ale i tak będę pokazywała postępy. 
Niestety czuję się paskudnie, wszystkie miesiące linkowałam i finał........ feeeee Ciszkowska .....
Pozdrawiam Kochani :) 
Gratuluję jeszcze raz Justynie i Ani


niedziela, 1 grudnia 2019

Nowy haft na Nowy Rok - listopad

No i zleciało. Rok zabawy z Ania :). Dziś pokazuje co działo się w listopadzie :). O całej zabawie będę pisała w oddzielnym poście. :). Ja jestem zadowolona, mimo,że haftu nie ukończyłam :). Tak było miesiąc temu: 


Poczytać można tu.
Wydaje mi się,że kartki świąteczne zrobiłam wszystkie ( okaże się przy wysyłce ;). Prace na działce chyba skończone, a do tego krótki dzień. Zapędziłam więc igłę do pracy i :)


Udało się doszyć choinkę, niebo i zaczęłam kolejną stronę. Zabrałam haft na działkę, żeby zrobić ładne fotki :). Jest sosna więc :)




Pogoda była piękna, ale bardziej zadowolona jestem ze zdjęć w domu ;). Wieczorkiem jeszcze posiedziałam nad haftem i oglądając tv. wyszywałam :)



W efekcie poszło jak widać do przodu :)



Pozostaje dziubać i zobaczyć co da się zrobić ;)

Na działeczce kwiatki kwitną , ptaszki do karmików przylatują i to jest to co kocham :)



Pozdrawiam :)







poniedziałek, 4 listopada 2019

Nowy haft na Nowy Rok - październik

Oj Kochane nie wiem jak u Was , ale u mnie czas leci dosłownie przez palce. Już październik minął i trzeba się rozliczyć z zobowiązania. Słaby był w krzyżyki. Ta chata coś mi nie idzie, żeby nie powiedzieć nie idzie.  jestem jednak z tych co jeśli coś zaczną wcześniej czy później kończą. I tak będzie ;). teraz pokazuję co było :


Więcej można zobaczyć tu

No to teraz moje październikowe wypociny ;)



No może ciut widać tych postępów. Nie wiele liczę na najbliższe dni.Praca daje dobrze w kość. księgowość nie rozpieszcza na koniec roku. Ale dam radę :)



Pozdrawiam :)









wtorek, 1 października 2019

Nowy haft na Nowy Rok - wrzesień

Wrzesień sobie już poszedł, więc trzeba pokazać ile się zrobiło przy chacie w górach ;). W porównaniu z sierpniem, a było tak 

Tu znajdziecie wpis o tym gigantycznym hafceniu :)

A teraz pora na efekty września :). Nie jest źle , zawsze mogłoby być lepiej :)


Ciuteczek podgoniłam i nawet nieźle szło :)

W dużej mierze przybywa dlatego,o że wieczory jednak robią się dłuższe, częściej pada, zimniej i nie chce się i nie warto na działkę w tygodniu. 
Szyję też oczywiście kartki świąteczne i okazjonalne też wpadają :). To lecę popracować.
A jeszcze jedno ;)


Pozdrawiam :)






niedziela, 1 września 2019

Nowy haft na Nowy Rok -sierpień

Oj leci, leci czas. Ledwie był lipiec a tu już sierpień poleciał. I pierwszy dzień września też już uciekł. Pora pokazać co się nawyczyniało w sierpniu ;)
Może zacznę od tego czym mogę się pochwalić :)

Skończyłam SAL ogłoszony na FB. Słoiczki- piękne, kolorowe. Powiem szczerze,że sama jestem z nich zadowolona :). W lipcu było tak


Ale sierpniu się sprężyłam i wykończyłam haft, a nawet oprawiłam i to sama :)


Jeśli macie ochotę na więcej zdjęć to zapraszam tu

A teraz mój gigant, którego w lipcu nie ruszyłam wcale i było tak 



Za to w sierpniu jak się rozpędziłam z igłą, to dobyło aż tyle :)


Widzicie coś Kochani, bo ja to tak nie za wiele....... No niestety na ten haft nie miałam za dużo czasu. Musiałam zrobić trochę karteczek. Na razie się uspokoiło z kartkami chyba pora przybrać tempa. Całego nie skończę, ale chociaż tę ledwo zaczętą stronę......

Ania żartuje ze mnie,że wciągnęła mnie działeczka. Poniekąd to prawda :). Ciągle odkrywam coś nowego. Wczoraj na przykład zimowity, a może zimowita.... Dziś już miał braciszki :)



Także jesień idzie, dni krótsze, to wieczorkami hafty będą się robić ;)   

Pozdrawiam :)


czwartek, 22 sierpnia 2019

Finał - SAL ekskluzywny

Jestem bardzo zadowolona i nie  z samego haftu, ale ten też mi się podoba. Głównie z tego,że udało mi się go skończyć. Chociaż jedna rzecz do przodu :)


Moje słoiczki na sesję do bloga wybrały się specjalnie na działkę. Nie mogę się nią nacieszyć ;). 


Słoiczki jak wiecie szyło mi się wręcz rewelacyjnie, ale na pewno gdzieś jest jakieś......ale. Jednak podobają mi się :)



Przepraszam za ilość, ale biegały sobie, biegały ;). Miejsca znaleźć nie mogły :)




I tak jeden z haftów w zabawie " Nowy haft na Nowy Rok" został skończony. Mam chęć na słoiczki bożonarodzeniowe , ale nie wiem czy wyrobię się czasowo. Muszę wyszyć ciut karteczek bieżących....


 No to nie zanudzam i zmykam :)



czwartek, 1 sierpnia 2019

Nowy haft na Nowy Rok - lipiec

No i wstyd...… Jeszcze tak cienko w haftach nie było. Ale pochłonęła mnie inna pasja, równie zajmująca. O tym za chwile. Niestety nie udało się postawić ani jednego krzyżyka w " Chacie w górach"...….Było tak :



I dziś jest tak :(


 Natomiast w słoikach przybyło tylko kilka krzyżyków .....


I stan obecny, który powstał przy porannej kawce :)


A to przyczyna mojego zastoju w krzyżykach :





Nabyłam działeczkę na ROD i musze ją trochę doprowadzić. Myślę,ze w sierpniu tych krzyżyków będzie więcej, bo i wieczory dłuższe, a tam nie ma światła.... 
Pozdrawiam :)










niedziela, 30 czerwca 2019

Nowy haft na Nowy Rok - czerwiec

O jeeeeeju, jeeeeeeju uciekło gdzieś pół roku :). Hafty poszły trochę do przodu, ale niestety Chata w górach nie osiągnęła półmetka :)

Było tak :


A jest tak :)


Męczy mnie trochę ta zieleń, ale trzeba dać radę :)


Efekt jest ekstra i to daje kopa,żeby szyć dalej :)


W tej chwili jest za mną 1/4. A to oznacza,ę jest zrobionych 16.432 krzyżyki :)

Kolejny haft,który idzie do przodu to słoiczki :). Było tak :


A jest tak :)


Jak widać powstały dwa :). Tu finał stoi za progiem :) :) :)



Cieszy mnie to bardzo, nie dlatego,że jest jakiś masakryczny, ale dlatego,że będę go mogła powiesić na ścianie ;)

Hafty poszły sporo do przodu dzięki urlopowi :) . Krótki był, ale baaardzo upalny i w sumie pracowity robótkowo. Powstało kilka rzeczy scrapowych ;)

Pozdrawiam :)




sobota, 1 czerwca 2019

Nowy haft na Nowy Rok - maj

Oj leci, leci czas. Najpiękniejszy miesiąc w roku minął. Bynajmniej dla mnie. Wszystko się budzi do życia, zieleń wtedy jest taka piękna, taka soczysta. Tyle kwiatów rozkwita. Mokry i chłodny to był maj , ale i tak piękny :). Dziś wypada pokazać co się narozrabiało w haftach planowanych na ten rok. Ano może za dużo nie, ale ciut, ciut ;) .Tak było :


Po trudach i znojach przybyło krzyżyków


Nie powiem, jak patrzę na ten wcześniejszy fragment to doceniam tę pikselozę, ale czasami jak pomyślę,ze mam do niej usiąść to mi się odechciewa. Szczególnie po ciężkim dniu w pracy, a tych nie brakowało w maju.


Chciałabym teraz jakoś tak sprawnie dojść do tej drugiej belki :). Może się uda :)


Drugim haftem są słoiczki, a było tak :


Mimo,że są bardzo przyjemne w szyciu, to też jakoś wolno szyłam ten jeden słoiczek. Fakt,że było trochę małych haftów,ale jak do czegoś się zobowiążę to nie ma bata. Wstyd byłoby mi przed samą sobą ;). 


Ślicznie się prezentują. W tej chwili wydaje mi się,że już wiem jak oprawię. Zwykła jasna ramka... Ciekawe czy dotrwam w pomyśle ;)



To na tyle. Ważne,że poszły do przodu :)

Od przyszłego tygodnia mam urlop, może uda się coś podciągnąć ;)

Pozdrawiam :)