Mam kaca....... moralnego. Jestem z tych ludzi,którzy jeśli nie zrobią czegoś zgodnie i na czas z ustalonymi zasadami to bardzo źle się czują. Dziś jest ten dzień. koniec zabawy u Ani, a ja dałam plamę, bo nie umieściłam postu do 18:00. Szczerze przyznam,ze nie wiedziałam. Dopiero jak Ania ogłosiła laureatki to szok...... Szczerze gratuluję Dziewczynom. To teraz do rzeczy. Wystawiałam dwa hafty: Słoiczki wspomnień i Chatę w górach.
Tu można poczytać o planach :).


I ruszyły prace. Każdego miesiąca linkowałam do Ani postępy w pracach.
Pierwsze skończyłam słoiczki, w sierpniu :)

Było to w sierpniu, poczytać i pooglądać można tu . Zapraszam.
Niestety Chata w górach chwile odpoczywała bo lato, bo działeczka i w tej chwili jest tak koło połowy. Gdyby nie przygotowania do świąt pewnie udałoby się połowę skończyć w tym roku. No nic, wygląda tak :)

Pociągnę go dalej i jak skończę to pokarzę w linkowaniu finału 2020 ;). Żartowałam ale i tak będę pokazywała postępy.
Niestety czuję się paskudnie, wszystkie miesiące linkowałam i finał........ feeeee Ciszkowska .....
Pozdrawiam Kochani :)
Gratuluję jeszcze raz Justynie i Ani
















































