poniedziałek, 18 czerwca 2018

Nie samymi xxxxx

No tak urlop leci jak szalony. To już ostatni tydzień..... Po oddaniu Dave powstawały jeszcze kawki na SAL, ale że już jestem z nimi na bieżąco to mogłam wrócić, po roku niestety do obrusa. Stan obecny taki :)


a był taki:


a ma być taki 


Środek i owszem idzie z planem, ale co do wykończenia mam duże obiekcje. Nie wiem czy dobrze pojmuję opis. Zobaczymy :). Może wymyślę coś innego. 




Oczywiście uwielbiam pracować na balkonie


Najlepiej rano, przy kawce. Później za duże słońce i tylko obrus może pozwolić sobie na opalanie ;)




Pozdrawiam






sobota, 16 czerwca 2018

SAL kawowy - kawka dziewiąta

Witam :)
Gdyby nie SAL to ten post nazwałabym " Sztuka liczenia".
Coś mi się pomieszało i uważałam,że poprzednia kawka jest tą właściwą na czerwiec. A tu nie ;). Zabawa zaczęła się w październiku. W związku z tym na czerwiec wypada dziewiąta kawka i o to jest :)


Nie wiem czemu, ale szyło mi się ja jakoś ciężko. I ma gdzieś byka, uciekł mi jeden rządek .....




 I co ciekawe tylko z jednej strony, z lewej, ale pokombinowałam i jakoś wyszło. Chyba w sumie nawet nie widać ;)




I wszystkie razem :)


Pozdrawiam :)








czwartek, 14 czerwca 2018

SAL kawowy- kawka ósma

Witam, witam :)
Czas leci nieubłaganie, już połowa mojego urlopu. Teraz niestety będzie z górki...... Ale jest czas, to nadrabiam. Chyba wyrobiłam się na czas z ósmą kawką :)


Fajnie się szyło szczególnie,że w tym czasie było gorąco :)



A tu wszystkie kawki razem :)


jak widać, elegancko zrobione są już ramki :)


Teraz to już migiem będzie, b o przy nich najciężej się robi, monotonne są ....
I moje kwiatki , w następnym poście będzie więcej :)



Pierwszy raz na balkonie mam goździki, pachną obłędnie :)


Pozdrawiam do następnego :)











środa, 13 czerwca 2018

TUSAL 2018 - czerwiec

I oto jest 13 czerwca :). Prezentuję słoiczek :)



A tu zawartość, nie jest źle ;)



Dziękuję za miłe komentarze do poprzedniego posta :)
Pozdrawiam 



poniedziałek, 11 czerwca 2018

Tajemniczy plan - Dave

Witam :)
W połowie stycznia pisałam post na temat niespodziewanego planu. Olśniło mnie na prezent z okazji 50 urodzin mojej bardzo dobrej Koleżanki. Lubimy zespół Depeche Mode. Fanki , zaliczyłyśmy nawet dwa koncert 2013 i 2017, a Ona jeszcze w 2007. I stąd ten pomysł.



 Bałam się bardzo. Sobie nie miałam odwagi wyszyć, a tu na prezent. Czasami sama o sobie myślałam wariatka.Zapytałam Pani Uli na fb w grupie krzyżykowej czy przerobiłaby mi zdjęcie. Pani Ula się zgodziła i powstał schemat :Oooj wystraszyłam się




Jak widać pikselowo. Zastanawiać nie można się było długo, czas gonił, a inne zobowiązania też były. Kolorów było 36 i dziwne? Zielone, fioletowe, niebieskie i ciut szarości. A zdjęcie w oryginale raczej czarno - biało - szare. Kanwa 16 czego obawiałam się najbardziej. Pomyślałam oślepnę do końca :) i poszło :


Była przerwa na wyszywanie pamiątek komunijnych i znowu do Dave


 I jak już zaczęło się klarować, to znaczy zarysy twarzy szły w dobrym kierunku ja głęboko odetchnęłam :)


Tatuaże były w miarę ok


Niestety wady ma, tu widać największą. Ślad jak kończyła się kartka i była dłuższa przerwa



Może nie jest doskonale ale z całego serducha wyszyty :)



jak sobie wysechł, pojechał do stolicy na oprawę :)


I masła sesyjka w domu :)




A z tą różą pojechał sobie w sobotę na imprezę do Jubilatki i chyba się spodobał. Wylewna nie jest ale lekki uśmieszek powiedział swoje ;)

Ja jestem szczęśliwa,ze zrobiłam, że się się wyrobiłam i mam nadzieję,że Jej też będzie sprawiał radość :). Policzyłam tak mniej więcej i jest tu około 30.980 krzyżyków. Tła nie wyszywałam, jest to jasno beżowa kanwa. Krzyżyki nie są idealne. Ale wszystko zrobione z sercem :)
Mam nadzieję,że Was Kochani nie zanudziłam , ale tyle chciałam napisać ;)
Pozdrawiam :)
















czwartek, 7 czerwca 2018

Kwiaty

Witam :)
Urlop trwa, wena jest i jest super :). Fajnie szyło mi się zajączki  na plastikowej kanwie . Obiecałam sobie,że napewno jeszcze coś powstanie. Grzebanie w gazetkach i są :)


Pierwsze powstały takie 




Tak spodobały się Córce,że też sobie zażyczyła :). Kolor różowy, no to co złapałam się za plastik i:



A później jak z płatka :). Wycinanie podklejanie , na patyk i wstążeczka :)




I zdjęcie dla chętnych. Szycie trwa około 1,5 godziny i wykończenie 10-15 minut. Więc widzicie ,że dość szybko :). Ja szyłam jednokolorowe, ale  można też kolorowe :)


Życzę miłego szycia :)